Podróże bliższe i dalsze, Polecane tak bardzo bardzo!
Leave a comment

Zielona, klimatyczna i piękna podwarszawska trasa rowerowa

Żadna ze mnie profesjonalna rowerzystka, nie mam ani specjalnego stroju, super siodełka, czy nawet aplikacji do zapisywania aktywności, ale po prostu uwielbiam jazdę rowerem. Podoba mi się idea podróżowania własnymi siłami zamiast przy użyciu silników (a spacery kocham chyba nawet bardziej niż rower ;)). Mam moją ulubioną trasę na około 70 km (z opcją dowolnego skracania), która zaczyna się i kończy na warszawskich Kabatach i chciałabym się nią podzielić, bo osobiście polecam ją każdemu. 

Trasa zaczyna się przy metrze Kabaty (jak mieszka się daleko od tej stacji można wsadzić rower do metra i nie tracić sił, które trzeba przeznaczyć na trasę „właściwą” – taki właśnie ze mnie sportowiec :)). Po drodze jest bardzo zielono, spokojnie i klimatycznie. Jest gdzie zatrzymać się na jedzenie, a trasę można w wielu miejscach skończyć i po prostu zawrócić.

Trasa:

  • Start: Kabaty
  • -> Wilanów (przerwa na kawę i ciacho w kawiarni – bo trzeba mieć dużo siły na resztę :))
  • -> Zawady (wał i nadwiślańskie plaże)
  • -> Gassy (przeprawa na drugą stronę Wisły)
  • -> Otwock Wielki (zamek i otaczający go ogród)
  • -> Góra Kalwaria
  • -> (opcjonalnie zamek w Czersku jak ktoś ma siłę ;))
  • -> Konstancin Jeziorna -> Bielawa (jezioro)
  • -> Kabaty

Kabaty -> Wilanów

Z Kabat kierujemy się na ulicę Stefana Korbońskiego (jest tam ścieżka rowerowa) i jedziemy nią aż do ronda (które jest przed głównym skrzyżowaniem z ulicą Przyczółkową). Na rondzie skręcamy w polną uliczkę (skręt na rondzie w lewo). Polną uliczną pośród traw, słoneczników i drzew dojeżdżamy do stadniny koni i miasteczka Wilanów. Tutaj robimy sobie przerwę w Nero na kawę ;).

Wilanów -> Zawady

Mijamy zamek w Wilanowie i kierujemy się na ulicę Vogla, którą dojedziemy do spokojnej dzielnicy Zawady, aż do wałów nadwiślańskich.

Zawady -> Gassy

Tutaj są dwie opcje – możemy jechać po wałach (trochę trudniej, ale do zrobienia, widoki są super), lub obok wału, gdzie jest droga asfaltowa i niewielki ruch (jest tu bardzo dużo rowerzystów). W niektórych miejscach możemy przekroczyć wał i podjechać do Wisły, gdzie znajdziemy … plaże, a jakże :). Fajne miejsce na odpoczynek, plaż jest sporo także da się znaleźć taką, która nie jest zawalona ludźmi).

Gassy -> Pałac w Otwocku Wielkim

W Gassach znajdziemy przeprawę promową przez Wisłę. Kursuje co chwilę (w sezonie), a koszt przewozu roweru (i siebie) to 5 zł. Przeprawa trwa kilka minut, bo Wisła jest w tym miejscu bardzo wąska. Po przekroczeniu rzeki mamy dwie opcje trasy do wyboru, bardziej zieloną koło sadów (część trasy jedzie się po trawie, ale widoki są super) lub przez niewielkie wsie drogą asfaltową. Dookoła zamku znajduje się bardzo duży, dość dziki ogród i rzeczka. Jest tam jedna malutka kawiarnia, ale koniecznie trzeba wziąć ze sobą gotówkę, bo nie przyjmują kart. Super miejsce na odpoczynek.

Pałac w Otwocku Wielkim -> Góra Kalwaria

Ten kawałek zawiera w sobie najgorszy odcinek z całej trasy, bo trzeba przejechać przez bardzo ruchliwy most na drugą stronę Wisły (wyjeżdża się w Górze Kalwarii). Dla osób, które raczej pewnie czują się na rowerze (raczej nie dla dzieci). Na szczęście jest to krótki odcinek w porównaniu do całej trasy (sam most jest dość długi). W Górze Kalwarii można zatrzymać się na obiad.

Góra Kalwaria -> Zamek w Czersku ->Góra Kalwaria 

Jeśli mamy siłę można dołożyć kilka kilometrów (potem trzeba się będzie o nie cofnąć) i podjechać na ruiny zamku w Czersku 🙂

Góra Kalwaria -> Konstancin Jeziorna -> Bielawa (jezioro)

Tu także mamy kilka tras do wyboru. Moja ulubiona to jechać wzdłuż wału nadwiślańskiego, odbić na Konstancin Jeziorna i podjechać nad bielańskie jeziorko (fajne miejsce na postój, nie na kąpiel ;)). Można też zamiast Bielawy zostać w Konstancin Jeziorna i pokręcić się po parku przy Tężni Solankowej, a potem wrócić na Kabaty przez Las Kabacki (też super opcja).

Bielawa/Konstancin Jeziorna -> Kabaty

Z Bielawy możemy pojechać w kierunku ulicy Stefana Korbońskiego i wyjechać na Kabatach, a wracając z Konstancin Jeziorna możemy wrócić przez Las Kabacki. Na Kabatach powinniśmy zrobić sobie postój na super kolację, bo zapewne będzie już wieczór (no i zasłużyliśmy po takim wysiłku na duuużo pysznych kalorii) ;).

Warto jednak pamiętać, żeby zaplanować wyjazd tak by wrócić zanim zacznie się ściemniać. Trasa jest przez boczne oraz leśne drogi także warto ją zakończyć przed zachodem słońca (a na zachód słońca polecam górkę kazurówkę już na Kabatach ;))

W każdym momencie trasy można zawrócić, a w Gassach w ogóle nie przekraczać Wisły – też będzie super wyprawa :). Jeśli spróbujecie dajcie znać jak Wam się podobało!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *