Polecane tak bardzo bardzo!
Leave a comment

Trzy poruszające, głębsze filmy, które zdecydowanie warto obejrzeć

Na oglądanie tych trochę „cięższych”, bardziej poruszających filmów trzeba mieć właściwy dzień i właściwy nastrój. Nie ma co do nich zasiadać, kiedy za oknem słońce, a my z drinkiem z palemką mamy ochotę obejrzeć fajną komedię :). Za to na jesienny, zimowy wieczór, kiedy mamy ochotę nie tylko na film, który nas odpręży, tylko na coś co nas poruszy te polecam zdecydowanie.

„Strasznie głośno, niesamowicie blisko” („Extremely loud & incredibly close”)

 

Już sam tytuł jest niespotykany i intryguje. To historia chłopca, który rok po stracie taty w ataku na World Trade Center próbuje na nowo zbudować swój świat. Ale to nie wszystko… chłopiec znajduje w szafie taty klucz, jednak nie wiadomo, który zamek otwiera. Wyrusza on w niezwykłą podróż po Nowym Jorku w poszukiwaniu właściwych drzwi, właściwej skrytki, którą otworzy i być może ona pomoże mu pogodzić się ze stratą. A podróż ta jest niesamowita, pełna napotkanych ludzi i ich własnych historii, pełna gwaru, pełna złości i nadziei, małych zwycięstw i dużych niepowodzeń.

Zagrany po mistrzowsku, rewelacyjnie zbudowane role, Tom Hanks i Sandra Bullock dali z siebie wszystko, a młody główny bohater według mnie przerasta nawet najlepszych aktorów. Ja się w tym filmie całkowicie zakochałam.

 

„Malowany welon” („Painted veil”)

 

Pięknie zrealizowany film, w których główne role przypadły Edward’owi Norton’owi i Naomi Watts i dla mnie już to byłoby powodem, dla którego sięgnęłabym po ten film (no bo jak nie kochać Edwarda Nortona :)). Historia małżeństwa tak niedobranego, jak to tylko możliwe – on (Walter) sztywny, z kiepskim poczuciem humoru, spędzający większość dnia w pracy, w laboratorium, ona (Kitty) królująca na balach, zapatrzona w siebie dusza towarzystwa. Czy coś dobrego może z tego wyniknąć?

Znudzona swoim życiem Kitty szybko wpada w ramiona dużo „ciekawszego” kochanka, jednak Walter nie jest ślepy. Stawia ją przed wyborem: wyjeżdża do odległego regionu Chin, gdzie panuje epidemia cholery aby pomóc im z nią wygrać, a ona albo jedzie z nim albo się z nią rozwodzi i nie planuje ukrywać dlaczego i z czyjej winy do tego doszło. Czy oddalona od rozrywek wielkiego świata Kitty jest w stanie spojrzeć dalej niż na czubek swojego nosa? I czy ciągnięcie swojej żony „za karę” w tak niebezpieczne miejsce można usprawiedliwiać?

„Sometimes the greatest journey is the distance between two people”.

 

„Złota dama” („Woman in gold”)

 

Film oparty na faktach, także tym bardziej go polecam. Marta (w tej roli moja ukochana Helen Mirren) podczas wojny uciekła z mężem z Austrii do Stanów, dzięki czemu udało jej się przeżyć. Za sobą zostawiła rodzinę, przyjaciół, których już nigdy potem nie spotkała. Po latach postanawia odzyskać obraz należący do jej rodziny  – portret przedstawiający jej ukochaną ciotkę, obraz nie byle jaki, bo chodzi o bardzo znany portret Adeli Bloch-Bauer autorstwa Gustawa Klimta. Obraz ten wisi w muzeum we Wiedniu, a rząd Austrii nie poczuwa się do tego aby jej go oddać – jest on jednym z najważniejszych ich eksponatów. Maria postanawia przy wsparciu prawnika (Ryan Reynolds) pozwać … rząd Austrii.

Uprzedzam – nie jest to film, w którym pojawiają się bardzo drastyczne sceny z czasów wojny, wojna to przebłyski. Jest to film o próbie odzyskania chociaż kawałka swojego utraconego życia, utraconych bliskich, którzy w tak niesprawiedliwy sposób zostały jej zabrane. Niesamowita, prawdziwa historia.

 

Jeśli szukasz czegoś lżejszego do obejrzenia polecam: Pięć świetnych, lekkich filmów, do których wracam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *