Polecane tak bardzo bardzo!
Leave a comment

Szukasz dobrego filmu? To lista tych, które polecam tak bardzo bardzo!

Kiedy mam ochotę obejrzeć coś naprawdę dobrego, często szukam w necie inspiracji i zanim coś wybiorę okazuje się, że samo szukanie zajęło tyle czasu, że jest już za późno na sam film ;). Mam nadzieję, że ta lista komuś oszczędzi tego problemu.

„Lęk pierwotny” („Prime fear”)

Początek kariery Edwarda Nortona (uwielbianego przeze mnie), a na dokładkę Richard Gere, dla mnie już te dwie osoby świadczą o tym, ze film wart jest obejrzenia.

Skryty, młody chłopak (Edward Norton) zostaje oskarżony o zabójstwo arcybiskupa, a broni go cyniczny prawnik, który bierze tą sprawę tylko ze względu na rozgłos, który może mu przynieść (w tej roli Richard Gere). Napisałabym więcej, jednak bardzo nie chcę nic zdradzać. Zwiastun kompletnie nie oddaje tego, jaki ten film jest genialny, więc mam nadzieję, że jeśli go obejrzycie nie zrazicie się i mimo wszystko obejrzycie ten film. Gwarantuję, że warto!

„Sama przeciw wszystkim” („Mrs Sloan”)

Totalne zaskoczenie filmowe, bo nigdzie o tym filmie nie słyszałam. Znajdziemy tu otwarcie postawione pytanie: czy dostęp do broni powoduje więcej złego, czy dobrego?

Znana lobbystka podejmuje walkę z producentami broni, którzy walczą o jak najszerszy do niej dostęp. Gra aktorska, intryga, kulisy tego jak działa lobby, mnie wbiły w fotel. Niesamowita rola Jessica’ki Chastain – jak dla mnie powinna za nią dostać oskara (dostała nominację do Złotego Globu). Mega dobry film.

„Zabójczy numer” („Lucky number slevin”)

Niby komedia sensacyjna, niby komedia pomyłek, a jednak dużo dużo więcej. Bruce Willis, Josh Hartnett, Morgan Freeman, Lucy Liu i wiele innych twarzy, które są gwarantem dobrego kina.

Slevin (Josh Hartnett), któremu ukradziono portfel razem z dokumentami, zatrzymuje się u swojego przyjaciela, kiedy to do jego domu wkraczają przedstawiciele dwóch największych bandytów w mieście i biorą go za właściciela mieszkania. Seria pokrętnych zdarzeń powoduje, że znajduje się on w samym środku największej rozgrywki pomiędzy bossami miejskiej mafii. Jak to się skończy? To musicie zobaczyć sami – nie rozczarujecie się, bo ten film to naprawdę więcej niż może się wydawać, ale nie mogę nic więcej zdradzić ;).

„Niewierna” („Unfaithful”)

Przypadkowo spotkany, młodszy mężczyzna powoduje zamęt w zgranym, kochającym się, wieloletnim małżeństwie (Richard Gere i Diane Lane). Gdzie jest granica pomiędzy namiętnym romansem, a zakochaniem? Gdzie jest granica zazdrości, która przekroczona wpływa na całe nasze późniejsze życie? Czy łatwo jest przekroczyć granicę, zdradzić, aby przełamać rutynę w długim związku? I czy da się żyć razem po zdradzie?

„Ukryte piękno” („Collateral beauty”)

Czy można porozmawiać ze Śmiercią? Z Miłością? A może z Czasem?

Howard (Will Smith) po śmierci córki pisze listy do tych bytów, lecz nie spodziewa się, że dostanie od nich odpowiedź. W życiu jego i jego przyjaciół pojawia się Miłość, Śmierć i Czas, które pomagają im zmierzyć się z ich problemami i zrozumieć, że nawet w tragicznych wydarzeniach można odnaleźć ukryte piękno. Piękny film z cudowną obsadą – Will Smith, Edward Norton, Kate Winslet oraz Helen Mirren.

„Spotlight”

Film oparty na faktach, historia powstawania jednego z najważniejszych reportaży śledczych, za który prowadzący go dziennikarze otrzymali nagrodę Pulitzera.

Zespół dziennikarzy specjalizujący się w reportażach specjalnych gazety Boston Globe rozpoczyna śledztwo dotyczące zamiatania pod dywan przypadków pedofilii w kościele katolickim. Śledztwo reporterskie, które w miarę odkrywania kolejnych kart zatacza coraz większe kręgi i przerasta wszelkie oczekiwania. Śledztwo, które nie miało na celu złapać na gorącym uczynku jednej osoby, lecz pokazać jak działa cały system przenoszenia księży pomiędzy parafiami oraz jak wysoko postawieni dostojnicy kościelni mieli świadomość tego procederu.

Mega dobry film i od razu zaznaczę, że jest to film wstrząsający, ale bez żadnych drastycznych scen, nie ma tam właściwie aktorów-dzieci.

„Prestiż” („The Prestige”)

Dwóch magików (Christian Bale i Hugh Jackman), których przyjaźń zamienia się w obsesyjną walkę. W ich wojnie nie ma absolutnie żadnych granic, liczy się tylko to, kto zrobi większe wrażenie na publiczności, kto będzie tym lepszym. I pytanie: jak on to zrobił? A może to prawdziwa magia?

To też jeden z tych filmów, gdzie lepiej napisać o nim mniej niż więcej, żeby nic nie zdradzić. Świetny na wieczór, kiedy możemy się na nim naprawdę skupić – gwarantuję, że nie pożałujecie i będą to bardzo dobrze spędzone 2 godziny 🙂

„Król rozrywki” („The greatest showman”)

Musical z cudowną ścieżką dźwiękową i układami tanecznymi. Mogłabym słuchać i oglądać godzinami, nawet teraz oglądając zwiastun aż mam ciarki :).

Zwolniony z pracy P.T. Barnum szuka sposobu, aby zapewnić swojej rodzinie lepszy byt. Postanawia stworzyć show osobliwości: kobieta z brodą, albinos, bliźniaki syjamskie, karzeł, ktoś bardzo wysoki, czy bardzo gruby. Jednak, czy wszystkim spodoba się taka „inność”?

Bardzo ciepły film warty obejrzenia chociażby ze względu na ścieżkę dźwiękową.

„Strasznie głośno, niesamowicie blisko” („Extremely loud & incredibly close”)

Już sam tytuł jest niespotykany i intryguje. To historia chłopca, który rok po stracie taty w ataku na World Trade Center próbuje na nowo zbudować swój świat. Ale to nie wszystko… chłopiec znajduje w szafie taty klucz, jednak nie wiadomo, który zamek otwiera. Wyrusza on w niezwykłą podróż po Nowym Jorku w poszukiwaniu właściwych drzwi, właściwej skrytki, którą otworzy i być może ona pomoże mu pogodzić się ze stratą. A podróż ta jest niesamowita, pełna napotkanych ludzi i ich własnych historii, pełna gwaru, pełna złości i nadziei, małych zwycięstw i dużych niepowodzeń.

Zagrany po mistrzowsku, rewelacyjnie zbudowane role, Tom Hanks i Sandra Bullock dali z siebie wszystko, a młody główny bohater według mnie przerasta nawet najlepszych aktorów. Ja się w tym filmie całkowicie zakochałam.

„Malowany welon” („Painted veil”)

 

Pięknie zrealizowany film, w których główne role przypadły Edward’owi Norton’owi i Naomi Watts i dla mnie już to byłoby powodem, dla którego sięgnęłabym po ten film (no bo jak nie kochać Edwarda Nortona :)). Historia małżeństwa tak niedobranego, jak to tylko możliwe – on (Walter) sztywny, z kiepskim poczuciem humoru, spędzający większość dnia w pracy, w laboratorium, ona (Kitty) królująca na balach, zapatrzona w siebie dusza towarzystwa. Czy coś dobrego może z tego wyniknąć?

Znudzona swoim życiem Kitty szybko wpada w ramiona dużo „ciekawszego” kochanka, jednak Walter nie jest ślepy. Stawia ją przed wyborem: wyjeżdża do odległego regionu Chin, gdzie panuje epidemia cholery aby pomóc im z nią wygrać, a ona albo jedzie z nim albo się z nią rozwodzi i nie planuje ukrywać dlaczego i z czyjej winy do tego doszło. Czy oddalona od rozrywek wielkiego świata Kitty jest w stanie spojrzeć dalej niż na czubek swojego nosa? I czy ciągnięcie swojej żony „za karę” w tak niebezpieczne miejsce można usprawiedliwiać?

„Sometimes the greatest journey is the distance between two people”.

 

„Mężczyzna zwany Ove” („A man called Ove”)

 

Ciepły, zabawny, poruszający trudną kwestię życia po stracie ukochanej osoby, szwedzki film „Mężczyzna zwany Ove”. „Zgryźliwi tetrycy” to przy nim milusińscy :). Ove to miłośnik zasad i porządku, a jego ulubione słowo to „Idioci”. Nie może się jednak od tych „idiotów” opędzić i mimo, że postanowił opuścić ten świat by spotkać się z ukochaną żoną, oni cały czas przeszkadzają mu w wykonaniu tego planu. Idealny na chłodne wieczory, bo ogrzewa serce <3

 

A jeśli szukasz dobrego, ale lekkiego filmu – zajrzyj tutaj: Lekkie filmy, do których wracam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *