Podróże bliższe i dalsze, Polecane tak bardzo bardzo!
Leave a comment

Pomysł na całkowicie relaksujący weekend pod Warszawą – hotel Narvil

Od dłuższego czasu szukam fajnych miejsc na weekend blisko Warszawy, które stawiają na naturę, ale też są na tyle blisko stolicy, żeby można było tam dojechać bez tracenia połowy wolnego na dojazd, a nawet, żeby dojazd zmieścił się w godzinie. W sierpniu przetestowaliśmy hotel Narvil nad rzeką Narwią i już wiem, że jeszcze nie raz tam wrócimy.

Hotel Narvil znajduje się niedaleko jeziora Zegrze, przy rzece Narew (od Zegrza dzieli go kilka kilometrów), oddalony jest od centrum Warszawy o około 30 km, więc super blisko. Wsiadamy w samochód, pół godziny-godzinka i jesteśmy na miejscu :).

Ogólnie przyznaję, że jestem raczej fanką klimatycznych agroturystyk, mniejszych obiektów ze swoim przytulnym klimatem, gdzie można sobie przy kawie w ogrodzie porozmawiać z właścicielem, ale przyznam się, że od czasu do czasu lubię poczuć klimat „hotelu” :). Takiego większego, z restauracją, kartami magnetycznymi zamiast kluczy, basenem, spa. Ten klimat dawkowany od czasu do czasu ma w sobie coś pociągającego ;).

Hotel Narvil idealnie się w taki klimat wpasowuje – ponad 300 pokoi, przepiękna architektura, elegancka restauracja, pub z kręglami, bilardem, basen, spa, siłownia, korty tenisowe i wieeeeelki ogród. Miejsce rewelacyjne na weekend. My mieliśmy pogodę w kratkę, więc sprawdziliśmy hotel i w deszcz i w słońce i w obu przypadkach jest tam co robić ;). Kiedy jest ciepło cały dzień można spędzić na spacerach, siedząc w ogrodzie na leżakach z książką i kawą, a wieczorami przy dobrym winie zjeść w restauracyjnym ogrodzie pyszne jedzenie, a potem iść do pubu. Ponadto 15 min spacerem od hotelu można wypożyczyć kajaki, łódki i popływać po rzece :). Taki totalny relaks. Kiedy jest zimno można cały dzień spędzić wewnątrz hotelu i też nie ma ryzyka, że będziemy się nudzić – siłownia, basen, sauny, jacuzzi, ping pong, pub, restauracja. Do tego pokoje są piękne więc można na przemian w szlafroku chodzić na basen i wygrzewać się w saunach, a potem iść do pokoju poczytać książkę i po godzinie znowu zejść na basen :). Oczywiście jest też opcja korzystania z masaży, zabiegów itp ale tutaj muszę szczerze powiedzieć, że ceny są dość wysokie, chociaż nie wątpię, że może być warte tej ceny.

W hotelu działa restauracja „Aruana”, elegancka z pięknym ogrodem i wystrojem. Jedzenie rewelacyjne! Tutaj muszę niestety zaznaczyć, że restauracja jest dość droga i super jeden-dwa razy pójść tam na kolację (jedzenie naprawdę jest przepyszne!), ale warto mieć plan B w kwestii jedzenia, jeśli jedziemy tam na dłużej, bo inaczej możemy zostawić tam małą fortunę. My mieliśmy opcję nocleg+śniadania i śniadania były przepyszne! Już przed spaniem myśleliśmy o tym, jakie nas dobre rano czeka jedzenie 😉

Dla rodziców z dziećmi jest dobra informacja, na terenie hotelu znajduje się klub Narvilek dla dzieci, gdzie z tego co widziałam dzieciaki całkiem nieźle się bawią :). Działa tam grupa animatorów zapewniających zabawy na zewnątrz i wewnątrz obiektu, były warsztaty plastyczne, raz dziennie na kinowym ekranie wyświetlana była bajka, a codziennie o 18 w ogrodzie było puszczanie wielkich baniek.

Myślę, że na późniejszą jesień, może listopad, kiedy zrobi się bardziej szaro pojedziemy tam ponownie na weekend właśnie takiego leniuchowania – szlafroki, basen, sauny, książki i fajne jedzenie 🙂 Już na sam ten pomysł od razu mi się listopadowa pogoda mniej szara wydaje :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *